Recenzja płyty w portalu metalheart.pl
Październik 2004
Jakiś czas temu miałem okazję przeprowadzić wywiad z rzeszowską formacją Monstrum. Teraz mam z kolei możliwość, z niekłamaną przyjemnością napisać parę zdań na temat ich debiutanckiego albumu ?Za Horyzontem Ciszy?. To, co usłyszałem po uruchomieniu opcji ?play? w moim odtwarzaczu sprawiło, że przeniosłem się w cudowne lata, gdy potężne puszcze porastały prastary piastowski kraj, a Wikingowie raz na jakiś czas wpadali w odwiedziny... hmm?! Chyba się trochę za daleko cofnąłem. Aaaa!!!, już sobie przypomniałem. Przeniosłem się jakby w lata 80-te, do których muzyka Monstrum nawiązuje (skojarzenia z Turbo czy momentami z Manowar - ten ostatni głównie za sprawą kilku tekstów, są odpowiednie). Szybki, dynamiczny heavy metal, który sprawia, że rzeszowski zespół w moim pojęciu staje się liderem czegoś co powoli zaczyna przypominać ?Nową Falę Polskiego Heavy Metalu?. Może takie określenie i jest nieco na wyrost, ale w ostatnim czasie w Polsce pojawia się sporo młodych kapel grających właśnie stary, dobry, heavy i bez dwóch zdań to właśnie metalowi wojownicy z Podkarpacia stoją na ich czele. Promocja, zaangażowanie i sama muzyka w pełni to potwierdzają. Może to dzięki trzem gitarom, które doskonale się uzupełniają i dają prawdziwą moc krążkowi ?Za Horyzontem Ciszy?? Kto wie? Jedno nie podlega dyskusji, ta wydana bez udziału żadnej wytwórni, płyta jest zrobiona w każdym calu profesjonalnie. Można by powiedzieć, że jak na Polskie warunki należy do nielicznych, które mogą stać wyznacznikiem ?dobrej roboty? dla innych rodzimych zespołów. Bez cienia wątpliwości można rzec, że ten album to najlepsza polska płyta, jaką miałem możliwość usłyszeć w 2004 roku. Myślę, że przy odrobinie szczęścia i zainteresowania ze strony zachodnich mediów i wytwórni płytowych, Monstrum może stać się ?marką? rozpoznawalną w Niemczech czy USA na równi z takimi legendami jak Turbo czy TSA. Wierzę, że doczekam takich czasów.
Ocena: 9
Marcin Szlęzak
Powrót




